Inspiracja wierszem Wisławy Szymborskiej
„Kilkunastoletnia”
pamiętam tamtego chłopaka
miał kieszenie wypchane teoriami
a buty pełne kamieni
które zbierał z chodników
jakby to były znaki
nie był ani szczęśliwy
ani nieszczęśliwy
bardziej w stanie oczekiwania
aż coś się zacznie
albo skończy
czytał tylne okładki książek
żeby wiedzieć
czy warto się angażować
i notował sny
których nie rozumiał
ale brzmiały jak zapowiedzi
ciągle planował ucieczkę
choć nie wiedział dokąd
więc zbierał stare bilety
i udawał że ma ukryty cel
był przekonany
życie trzeba złapać nim ucieknie
a potem
może nie warto chwytać
dziś czasem słyszę jego głos
kiedy mówię do siebie
nie lubi
gdy płacę rachunki bez mrugnięcia
ani gdy odkładam nożyczki
na właściwe miejsce
nie rozumiemy się
ale rozpoznajemy
jak dwóch ludzi
którzy kiedyś mieszkali razem
a teraz mijają się w windzie
opuszczając lekko wzrok
tylko z grzeczności