miałem sześć lat
wbiłem sobie gwóźdź w dłoń
żeby sprawdzić czy jestem nieśmiertelny
matka krzyczała
ojciec zapalił papierosa
i powiedział
teraz wiesz czym jest świat
od tamtej pory
ból to tylko informacja
na przykład
nie dzwoń do niej
nie pij po trzeciej
nie licz na więcej niż ciszę po „kocham”
została blizna
mała jak kropka
ale do dziś kończy każde zdanie
gdyby wtedy powiedzieli
że wszystko minie —
pewnie uwierzyłbym szybciej
a tak
dorosłem z ręką w kieszeni
i gwoździem w pamięci