zazdroszczę tym
którzy nie siedzą w oknie
patrząc jak ktoś inny
prowadzi rozmowę z Bogiem
bez drżenia głosu
tym potrafiącym modlić się
bez przypominania sobie
wielkości planety
i tego że mózg
waży tylko kilo czterysta
zazdroszczę starszej pani
na ławce
która mówi wola Boża
jakby naprawdę
znała Jego podpis
i chłopcu
który przestał płakać
bo usłyszał że anioł
spisał to w zeszycie
a ja
ja liczę gwiazdy
i mylę je z satelitami