przespałem życie
w pojedynczym łóżku
z kołdrą nie do końca szczelną
rano
zupa w mikrofalówce
udaje ciepło
mam wszystkie dokumenty
metrykę, pesel
i coś, co kiedyś było spojrzeniem
mówią: oddycham
więc pewnie żyję
choć czasem to tylko
ruch powietrza w ciele
byłem u lekarza
nie boli — mówi
czyli wszystko w porządku
w kasie samoobsługowej
zamiast paragonu wyskoczył mi wiersz
— bez zwrotu