nie rośnie w górę
tylko w bok
splątane jak rozmowy
na rodzinnych spotkaniach
ma gałęzie złamane
skrzywione przemilczenia
korzenie w piachu
czasem w czymś gorszym
wisi nad biurkiem
jakby miało odpowiedzi
a daje pytania
w nawiasach:
†
?
żona nieznana
na jednym liściu
ktoś walczył o wolność
na drugim – o spadek
i obaj są teraz
milczeniem w ramce
nigdy nie wiadomo
czy jabłko spadło daleko
czy po prostu
przetoczyło się bokiem
niektórych nie chcemy znać
a innych
nigdy nie poznamy
i to chyba jest sprawiedliwe