syn zapytał
czy byłem kiedyś mały
odpowiadam że chyba tak
skoro ktoś kiedyś
musiał mnie nie rozumieć
potem zapytał
czy znałem dinozaury
(osobiście)
mówię że nie
ale znałem kilku ludzi
którzy mieli ich upór
i gorszy słuch
dopytuje o Boga
czy jest taki jak ja
tu się waham
nie wiem czy mam powiedzieć
„większy”
czy
„bardziej cierpliwy”
czasem zadaje pytania
tak trafne
że boję się zapisać
jeszcze je przeczyta
za pięćdziesiąt lat
i nie uwierzy
że był kiedyś aż tak mądry
na razie rysuje mnie
z głową większą od domu
i rękami które sięgają
po wszystko
czego sam nie sięga
a ja stoję cicho
i nie poprawiam kresek