mam w pamięci pierwszy
gdy oparłem się o życie
i ten kiedy zrozumiałem
że nie wszystko można
powiedzieć jednym tchem
zebrałem też kilka
wydartych z ciszy po kłótni
i jeden krótki
— uciekł mi w połowie zdania
najbardziej cenię ten
z dnia w którym patrzyłem
jak ktoś odchodzi tak powoli
że powietrze nie zdążyło się zmienić
nie wiem ile ich mam
ale pewnego dnia
oddam wszystkie
za jeden