czyje to buty stoją przy ścianie
tak równo jakby wciąż czekały
czyja to filiżanka
z obrączką po kawie
w której gaśnie ciepło
czyj to głos wciąż się odbija
od szafki z lekami
niedomkniętej w pośpiechu
ktoś tu jeszcze był
albo dopiero będzie
bo kurz nie zdążył opaść
na uchylone drzwi
a może to świat
igra z pamięcią
która wie
komu dziękować
a komu współczuć