lżej idzie się tym
dla których świat jest miękki
i nic nie waży
nie wiedzą
ile trzeba unieść
gdy widzi się za dużo
myślący niosą siebie
jak skrzynkę bez dna
potrafi w nich dudnić
jedna myśl
aż skóra drży na karku
a szept wybrzmiewa
jak uderzenie
czasem patrzą
czując ukłucie
że można iść
bez pytań
i tę cichą ulgę
gdy żadna z dróg
nie prowadzi z powrotem