jestem mężczyzną
który zgubił jedną skarpetę
i nie ogłosił żałoby
wszechświat
liczący miliardy galaktyk
nie potrafi oddać
lewej
w szary pasek
prawdopodobieństwo
mówi że to drobiazg
nigdy niczego nie zgubiło
szuflada pamięta parę
pralka pamięta ruch
ja pamiętam tylko
że była
może skarpeta
awansowała
na rzecz zbędną
a rzeczy zbędne
mają większą wolność
jeśli wszystko ma sens
to także brak
jeśli nic nie ma sensu
tym bardziej
zakładam więc
tę jedną
i świat się nie rozpada
co najwyżej
lekko przechyla
w stronę
nieobecności