nie mówcie że to święto
raczej przystanek
na którym czas siada
i udaje odpoczynek
babcia liczy świat
filiżankami
które nie pękły
po upadkach
dziadek wie
że rzeczy wracają
tylko we wspomnieniu
a czasem
nie wracają wcale
oboje mają ręce
zrobione z trwania
i oczy
po długim patrzeniu
gdy pytam o sens
słyszę
zjedz
albo
ubierz się cieplej
wtedy rozumiem
życie nie pyta
czy ma rację
wystarczy
by ktoś pamiętał drogę
dziś mówię dziękuję
za bliskość
zanim zaczęły się pytania
i mimo odpowiedzi