w formularzu brakuje rubryki na drżenie
więc wpisuję kreskę
urzędnik kiwa głową
kreska jest najbardziej wiarygodna
na korytarzu siedzą ludzie z teczkami
każda teczka oddycha
jakby miała w środku coś
czego nie wolno wyjąć
automat do numerków
wydaje dźwięk podobny jak westchnienia
kiedy kolejka posuwa się o jedną osobę
świat nie staje się lepszy
staje się krótszy
pani w okienku mówi spokojnie
że wszystko da się wyjaśnić
tylko nie dzisiaj
dzisiaj wyjaśniamy inne rzeczy
ktoś gubi nazwisko
ktoś znajduje cudze
na podłodze leży kartka
z napisem proszę czekać
czekam więc
aż moje ręce przestaną udawać
że są tylko do trzymania dokumentów
na końcu oddają mi pieczątkę
jeszcze ciepłą
jakby była przez chwilę
czyimś sercem