wierzę
ale nie potrafię klękać
na komendę
bóg nie mówi
to inni krzyczą
za głośno
i zawsze
w liczbie mnogiej
modlitwa była uczciwa
dopóki nie zaczęła
porządkować ludzi
w szeregi
wygłodniałych ćpunów
uczyli mnie pokory
żebym nie zauważył
że chodzi o spokój
ich sumienia
im pewniej wskazują niebo
tym mniej zostawiają
miejsca na zbawienie
apokalipsa nie przyjdzie
bo każdy czeka
kto pierwszy zdejmie kolana
z podłogi
została wiara
która nie obiecuje
dlatego
jeszcze jest prawdziwa