na początku był strach
nic o tobie nie wiedział
potem wyszło na jaw
że świat mieści się
w kuchni
między zupą mleczną
a pytaniem
czy na pewno zjadłem
nie jesteś pojęciem
ani rocznikiem
w kalendarzu
spóźnionym jak zwykle
jesteś poprawką
do rzeczywistości
drobną
ale konieczną
czas próbuje coś zaznaczyć
na twoich dłoniach
robi to nieporadnie
jak uczeń
bez zrozumienia polecenia
a ty wciąż umiesz
uspokoić dzień
jakby był dzieckiem
bez snu
jesteś moją mamą
dla świata
to nic nie znaczy
dla mnie
jest dowodem
że wszechświat
potrafi się starać