Kategorie
Post

instancja wrzątku i ciszy

no i stoi
taki szafiasty
wypukły w stronę przechodniów
z okiem martwym
nie świeci zapłać

mówię do niego
panie automacie co pan taki nieczynny
czy panu dusza zaśniedziała w rurkach
czy ten plastikowy kubek
ten biały embrion
nie chce się już wykluć
pod brązowym sypnięciem

milczy
tylko w środku coś rzęzi
jakby mruczał pod nosem
modlitwę o odkamieniacz

on ma w sobie całą geometrię poranka
walec kubek
sześcian cukier
i czarną nieskończoność
parzoną
w blaszanych ciemnościach

naciskam espresso – nic
naciskam czekoladę – głucho
on nie jest do picia
on jest do patrzenia
jak nic nie wychodzi

stoi taki
zakurzony
z napisem brak monety

ja też nie mam

stoimy tak sobie obaj –
ja nieużyty
i on nieużytek

kap
kap
kap

jednak zapłakał
jedną kroplą
letnią