chcę cię opisać
więc zacznę od rzeczy pewnych
masz sposób patrzenia
który nie należy do oczu
a głos
nie kończy się na słowach
reszta sprawia kłopot
bo kiedy jesteś obok
nie dzieje się nic szczególnego
jednak
cisza zaczyna coś znaczyć
czas przestaje się spieszyć
i ja
nie muszę już być
wszędzie naraz
to jeszcze nie dowód
raczej drobna nieścisłość
w porządku świata
zapiszę to na przyszłość
gdyby ktoś zapytał
kim jestem
odpowiem
że od twojego spojrzenia
nie muszę już
nikogo udawać