stoimy za blisko
żeby się minąć bez dotyku
i za daleko
żeby cokolwiek się zaczęło
twoja ręka zatrzymuje się
na wysokości biodra
nie patrzymy sobie w oczy
bo wtedy trzeba by było
coś potwierdzić
człowiek nie znika od razu
najpierw przestaje ciążyć
słowo spada między nami
i nie wraca
gdy odchodzisz
nie zostają blizny
zostaje miejsce
które nie daje się zamknąć