najpierw nic nie boli
to jest najbardziej podejrzane
ciało pracuje po cichu
bez sygnału
krew krąży
ale nie składa sprawozdań
serce bije
dopiero później
coś przeskakuje
nie tam gdzie trzeba
już
nie jest tak samo
bogowie ciężkiej pracy
chodzą
jedzą
śpią
i tylko czas
zaczyna mieć ostrzejsze krawędzie
więc idę
siadam pod lampą
oddaję krew
igła wchodzi
jak przypomnienie
że nie jesteśmy na zawsze
patrzą
mierzą
zapisują
i nagle
okazuje się
że można zdążyć
a życie
nie zawsze krzyczy
czasem tylko
czeka
by ziemia
nie była ciężka