Kategorie
Post

cudzysłów

najpierw było słowo
potem okienko

człowiek wpisał ból
bo własny
nie chciał się otworzyć

wpisał matkę
żeby tekst miał
komu umrzeć

wpisał głód
z pełnym brzuchem

wpisał miłość
bo nią najłatwiej
żebrać o zachwyt

maszyna nie zadrżała
nie miała ciała
ani gardła

człowiek miał oddech
dłonie
i wybór

nie zawahał się

rozsunął opatrunki
bez mydła
bez wstydu

wsadził palce
tam gdzie ktoś
jeszcze oddychał

wyjął głos

przymierzył go
jak płaszcz po zmarłym
poprawił kołnierz
w blasku monitora

i powiedział
zawsze tak mówiłem

nie kradł
nazywał to inspiracją

nie żerował
wycinał
najlepsze fragmenty

ludzie bili brawo
za bliznę
sklejoną żółcią

pod spodem napisano
pięknie
aż boli

wtedy widać najwięcej

nie maszynę
nie kod
nie ekran

a pasożyta
otwierającego usta
cudzą raną

winę nosi ręka
wpychająca w puste pole
żywe mięso

dawniej wiersz
trzeba było przegryźć
własnym językiem

czasem zostawała sól
czasem ślad po zębach

teraz wychodzi gładki
jak skóra
zdarta z kogoś innego

bez winy
bez odcisków

tylko podpis
brudzi papier