Kategorie
Post

przeprawa

kiedyś chciałem
żeby życie trzeszczało
pod każdym krokiem

ale niosło dalej

żeby stawiało opór
tam gdzie myliłem siłę
z hałasem

i ustępowało tyle
bym nie musiał oddać
niczego naprawdę

pragnienia były wtedy
niedokładne

brałem je
jak narzędzia po kimś
kto odszedł przed świtem

dopiero później zobaczyłem
że można nimi
otworzyć człowieka
albo go uszkodzić

miłość nie umiała jeszcze
zostać po kłótni

stała za blisko drzwi

ja też
nie umiałem przepraszać

potem lata
przesunęły we mnie próg

tam gdzie chciałem
przejść wyprostowany

musiałem pochylić głowę

miłość też
zmieniła miejsce

zeszła z ust
do zdania
zatrzymanego w gardle

dziś mniej chcę
zdobywać

więcej
nie uszkadzać

wiek nie odbiera pragnień
tylko wyjmuje z nich
metal

zostawia rękę
która pamięta pukanie

ale nie dobija się już
do zamkniętych drzwi