jezu jezu
jak mam cię poznać
twoje imię
przechodzi z ust do ust
i za każdym razem
waży inaczej
jedni podnoszą je wysoko
jak chleb
dla wszystkich
inni kładą przede mną
jak próg
i każą przejść
bez pytania
a ja stoję
w środku dnia
z rękami
zmęczonymi pracą
i nie wiem
czy ty mnie wołasz
czy człowiek
nauczył się mówić
twoim głosem
jezu jezu
nie daj mi pomylić
wiary z naciskiem
ani światła
z twarzą
większą od nieba
jeśli jesteś
daj mi cię poznać
po ciszy
bez przymusu
po dłoni
bez szarpnięcia
po słowie
z miejscem
na oddech
boję się
że przejdę obok ciebie
prowadzony
cudzą pewnością