Kategorie
Post

Błękitne krople

Krople deszczu farbują,
ciała pięknym kolorem,
jestem tutaj kochana,
miłość płynie spokojnie.

Rzeka niesie kamienie,
żądzy kiedyś skrywanej,
kropla drąży marzeniem,
serca nurtem związane.

Razem światłem wtuleni,
łąka kwitnie chabrami,
miłość chmury rozpędzi,
księżyc ogniem rozpali.

„Dobrze widzi się tylko sercem.
Najważniejsze jest niewidoczne
dla oczu.”

Antoine de Saint-Exupéry, Mały Książę

Kategorie
Post

4k

Wpatrzone oczy
Głowy zgwałcone telewizją
Wojenny urywek prawdy
Gazety nabrzmiałe podnietą
Umarło kolejne dziecko
Rakiety rozbiły budynek
Kolejny obszar zdobyto

Wojna!

Kiedy jej nie było?

Zawsze się mordujemy
Chociaż w imię honoru
Teren kolejny zdobyć
Zapędzić do wagonu

Pędzi ostatni wagon
Do pieca kuchcik dokłada
Zrobią z człowieka mydło
Dusza kolorem pobladła

„Ludzie, ludziom zgotowali ten los.”
Zofia Nałkowska

Kategorie
Post

Jestem gotowy

W ciemnym lesie powoli,
zatracam resztki zmysłów,
możesz siebie ochronić,
sama- w lustra odbiciu.

Owiń blejtramem zdjęcia,
zachowaj sobie szczęście,
zmierzam w kierunku nieba,
odejdę- więcej nie chcę.

Wszystko było tak dobrze,
wiara szybko się zmienia,
schowaj gdzieś dobre serce,
pójdę już — do widzenia.

„Jednego dnia chodzimy po ziemi,
następnego już nas nie ma”

Jostein Gaarder

Kategorie
Post

Złapać chwilę

Za mało życia mam,
tak szybko ucieka,
by nadążyć gdzie czas,
on nigdy nie czeka.

Chcę dogonić chwilę,
wciąż jeszcze kochaną.
Stop! Gdzie teraz jestem.
Snem skryty czy jawą?

Coś ucieka zawsze,
ten moment nie wróci,
choć podobieństw wiele,
jeden błysk dla ludzi.

Szkoda, że nie możemy zatrzymać tej chwili, tu i teraz, żeby żyć w niej na zawsze.

Suzanne Collins

Kategorie
Post

Zgniłe owoce

Wielki problem ludzi trapi
diabeł cicho rogi ostrzy
w cytrynowym dzikim sadzie
człowiek nagle zaczął rządzić
i przebiera
jakby świeżość chcąc odnaleźć
wśród owoców złych zatrutych
życie skrajnym jest przypadkiem
tych owoców
dwojga ludzi

„Miłość do dziecka jest czymś tak fundamentalnym, że nie podlega absolutnie żadnym negocjacjom.”
Kristina Ohlsson

Kategorie
Post

Daj mi kolejną szansę

Zacznijmy nową grę w miłość,
kolejnym zmysłów pragnieniem,
wszystkie czarne chwile znikną,
przecież wciąż szukamy siebie.

Czuję olbrzymi dziki strach,
skroplony wczorajszą rosą,
kiedy znowu spadła gwiazda,
zza zamglonej szyby prosto.

Samotny w mrocznym pokoju,
uśmiechem zagarniam ciszę,
smutne kłębowisko zmysłów,
przyjmuje słodką morfinę.

Widziałem cię wczoraj w oknie,
gdzieś pomiędzy snem a jawą,
przypięty pasami złudzeń,
w dłoniach- z moją fotografią.

Kategorie
Post

Mały chłopiec

Pewnego letniego dnia,
mały chłopiec zmienił świat,
wszystkie myśli spłoszone,
wracają wciąż smutnym snem.

Powiewa biała flaga,
okraszona krwią ludzi,
zmuszonych do milczenia,
latawcem myśli cudzych.

Chłopiec jedynie płacze,
myśląc o pięknym świecie,
przycisk czerwony niesie,
światło- na moście westchnień.

Ku pamięci ludzi zmarłych 6 i 9 sierpnia 1945 r.
Oby nigdy taka tragedia się nie powtórzyła.

„Optymiści sądzą, że to jest najlepszy ze wszystkich możliwych światów. Pesymiści obawiają się, że to może być prawda.”
Robert Oppenheimer

 

Kategorie
Post

Rozprawa o szczęściu

Człowiekowi potrzeba szczęścia,
czy szczęście potrzebuje człowieka?
Samo istnieć nie może,
ludzki rozum nie czeka.
Właśnie, o rozumie piszę,
złożony element całości,
ile potrzeb on kryje,
by dotrzeć do końca bez złości.
Kresu rozrywki,
czy życia,
dalej lepiej nie wnikam.

Kategorie
Post

Przemijanie

Widziałem dzisiaj dwie siksy,
browary chlały dziewczyny,
chłopaki jakieś pedały,
rozmowa, kurwy i strzały.

Łacina w szkołach na modzie,
podąża nieznanym szlakiem,
nauka zaćpała chłodne,
zmysły ostatnim sygnałem.

Pytanie pewne się rodzi,
inaczej młodość minęła?
Panika ziarno wciąż tworzy,
świat wciąż zaczyna od zera.

Kategorie
Post

Pięć dni walk (brachykolon, akrostych)

Więc kryj złość, wbij noż,
os rój tkwi wśród zbóż,
jak nić wnet wpleść chce,
nasz krzyk lub śmierć,
ach spójrz na tę krew.

To ból, łzy i płacz,
on nas wiódł przez raj.

Do bram wprost szło,
noc gwiazd próśb sto,
oj chwyć znów swą broń.

Pięć dni trwał nasz marsz,
i to do piekł bram,
ech nasz Bóg wciąż spał,
kto zysk swój znów miał,
łotr co na Kreml spadł,
as bitw- po krzyk wasz.

Krytyka Chodkiewicza za zdobycie Moskwy w 1612 r.
Właściwie za niewykorzystanie tego faktu i nieurwaniu ostatecznie łba dwugłowemu czarnemu orłu.