Wrzask bomb, nie szept
krzyk wciąż tak rósł
Ust śpiew, drwin łez
Ryk wasz wciąż niósł
Wiatr, proch, krwi gruz
Płacz! Świat ma wzrok?
Ujdź na szczyt zgliszcz
Tam gwałt, płacz, mrok
Iść wprost, ląd lśni?
Nam wszak znów bić
Aj! Mord co krok!
Im rżnąć, nas kraść
Dom jest tu nasz
Ich tam, już dość
Noc, wstrząs- pan car
Ach! Jak pies, gad
Czyż pchły pod sąd
Hen- lud swój pchasz
Ul gnid, miast pszczół
Jest żyw — psi król