Kategorie
Post

Pomyłka młodości

Tak wysoko, choć śpi spokojnie,
nasze pierwsze pragnienie.

– W górach byliśmy, pamiętasz?
– Żartujesz chyba przecież.

Pamiętam uroczego kochanka,
bajecznie błagał o rękę.

Ostatni raz miłość wyznałeś,
później powtarzałeś nie będę.

Morzem alkoholu dni obliczasz,
zaklinasz, że już nie będziesz.

Pamiątka- tak to nazywasz,
miała duszę i serce.

Wyrwali z blejtramu obraz,
miłość, nadzieję i wnętrze.

Wzlatuje na chmurce pierzastej,
opada deszczem westchnień.

Ty mnie do tego zmusiłeś,
wmówiłeś, będzie lepiej.

Ja zatracona wierzyłam,
odejdź- już nigdy więcej.

zdj.pixabay.com