Kategorie
Post

Dorotka

Przemija życie, jedyne nam dane,
zabijasz cicho z uśmiechem na ustach,
banalnym żartem? W sercu tylko pustka,
gwoździe przybijasz duszy niepoznanej.

Kolejny dzwonek ogromnym koszmarem,
szkolny korytarz jak klatka okrutna,
ściska łańcuchy- już niemodna suknia,
jesteś potworem, okropnym brzydalem.

W ciemnym pokoju tabletki na stole,
jedna za drugą, cierpienie odchodzi,
ciemność przytuli rudawe warkocze.

Rodzice płaczą, każdy pełen troski,
dzisiaj za późno — zabili Dorotkę,
szkolni koledzy językiem podłości.