pamiętacie te chwile
beztroskie lata
dziecinności wszelkie względy
świętego Mikołaja
pod choinką prezenty
gdy pierwsza gwiazdka
błyszczeniem
radości wtulona
gdzie wigilijna opowieść na wieki
pozostała w pamięci
miłości pierwsze loty
upadki
do samobójstwa kroki
udane tak na wpół
zauważalnym okrzykiem
toczę swój wózek
autostradą do piekła
przez sąd ostateczny
już niepotrzebny