daj mi wiatr daj mi deszcz
bym na poważnie o życiu mówił
niech pada bym płakał
między kroplami kroczył
śmiał się wypatrując światła w gęstej mgle
życie to prawda czy ledwie iluzja
w męczarniach rozróżniam myśli i słowa
wyprowadzam duszę na spacer
przykrywam kocem z gwiazd
niech spokojnie posiedzi w samotności
zanim wyruszy w daleką wędrówkę
żywot w swojej najpiękniejszej formie
można zacząć od nowa
wystarczy rozróżnić czy myśli
kłębią iluzję
czy
prawdziwe słowa