Kategorie
Post

poczekalnia

po ulicach krążą tajemnice
w pokoju przez ściany słychać szepty
o zagubionym człowieku w gąszczu myśli
wypowiedziane słowa bezgranicznie
męczą
niebo zmienia kolory
a ludzie przemijają jak chmury
nadzieja jest tylko mglistym promykiem
zgubionym przez słońce
wołamy o wolność
wątpliwości paraliżują zmysły
mamy nadzieję na cud
jeszcze jeden oddech czekając na koniec
takie są dni takie są noce
bezwzględne i nieodwołalne
wciąż drzemie w nas siła
która walczy z ciemnością i z czasem
wdech wydech
powoli
by nie spłoszyć kolejnego
świtu