od pierwszego wejrzenia
w oczach rozjaśniało słońce
bezcenny obraz między niewielką kropką
a zaimkiem „. my”
jakby hotspot darmowego uniesienia
perfekcyjnie zaokrąglone światło
skrada w jednym spojrzeniu skruszałe między
wybrukowane nadzieją szare skrzyżowania
i ten pierwszy stosunek przez szybę
ja ty- i coś pomiędzy