nagle świt rzucił pierwsze promienie
inne od wszystkich niż każdego ranka
ziemia zatrzęsła się zaatakował wróg
chytrym spojrzeniem huknęły działa
za broń chwycili a była ich garstka
serca krzyczały by bronić Ojczyzny
dla wielu ostatnia to była już warta
krokiem marszowym do nieba ruszyli
przez siedem dni heroicznie bronili
do ostatniej kuli do kresu ludzkich sił
wzbudzając strach przed okupantem
polskiej ziemi zrodzonej z potu i krwi
jedno pytanie wciąż sobie zadaję
gdyby ponownie przyszło walczyć dziś
czy wspólnie staniemy ramię w ramię
jak bohaterscy obrońcy z Westerplatte