Kiedy ranek zasnuwa horyzont mgiełką
Wszystko wydaje się bardziej przejrzyste
Nagle dostajemy drugą parę oczu
Które widzą dalej i głębiej.
Wszystko wydaje się bardziej przejrzyste
Nagle dostajemy drugą parę oczu
Które widzą dalej i głębiej.
Kamień leży tam gdzie leżał zawsze
A przecież dzisiaj wygląda inaczej
Może bardziej samotny, może bardziej żywy
Jakbyśmy go dostrzegli po raz pierwszy.
Podnoszę ostrożnie, waży więcej
Niż moje wspomnienia, niż moje myśli
Czy to możliwe że w nim kryje się wszechświat
Jak w drobince piasku zamknięta nieskończoność?
Ludzie mijają mnie bez słowa
Każdy z nich w biegu
Każdy z nich w drodze
A ja trzymam kamień w dłoni
Odnaleziony klucz do tajemnicy.
Może to nie my szukamy sensu
Może to sens szuka nas ukryty w rzeczach
Które codziennie mijamy obojętnie
Nie zdając sobie sprawy z ich znaczenia.