Kategorie
Post

czas na bazarze

kobiety wymieniają przy straganie
tajemnice niekoniecznie różańcowe
„syn sąsiadki poślubił oną ono ją jego”
„wnuk Nowakowej to influnser na jutub”

słowa na wagę jak zwyczajowa garścina

pies ujada na Janka kradnącego wiśnie
handlarz zmrużył oko z uśmiechem
choć chłopiec biegnie coraz szybciej
czas ucieka przez dziurawe podeszwy

wracam z pustą torbą
lecz głową pełną światła

chciałem tylko spojrzeć
na nas — zwykłych ludzi