na przystanku stał anioł
aureola z logo marketu
wczoraj zbierał punkty na skrzydła
stare przeszły do kategorii premium
babcia kupiła rogalika
wyglądał jak pół księżyca
„jeszcze tylko gwiazdy w cukrze” –
mówiła gryząc niebo z masłem
na podwórku dzieci rysowały świat kredą
nie starczyło na ocean
lecz rzeka zmieściła się w kałuży
obok psa z trzema nogami
ojciec wyciągał meble na trawnik
zmienia dom na wersję light
„mniej mebli mniej ludzi więcej powietrza” –
niestety wiatr wywiał nieświeży oddech
prosto na balkon sąsiadów
na straganie sprzedawali marzenia
po złotówce za kilogram
przed świętami podrożały o trzy grosze
podobno popyt był większy niż rachunek za światło
dzisiaj wszystko kręci się dalej
jak bęben w pralce
pełen samotnych skarpetek
zawsze ciężko znaleźć parę