noc jest fabryką bez okien
gdzie czas przestaje mieć znaczenie
maszyny w głowie obracają koła
tworząc światy rozsypujące się o świcie
sen to konstrukcja na próbę
bez instrukcji bez planu
czasem most nad przepaścią
czasem niekończący się labirynt
pod powiekami krążą obrazy
jak niedokończone filmy
postacie bez twarzy
mówią słowa których
nigdy nie pamiętasz
a jednak gdy się budzisz
coś zostaje –
cienka nić złudzenia
trzymająca dzień
w kruchej całości