za ścianą pastelowy świat
pachnie farbą jakby wszystko było nowe
w szufladzie pochwalne listy
za troskę za uśmiech za cierpliwość
nagrody od rodziców dziecięce rysunki
pan z muchą w kropki
zawsze na dyżurze
płacz mieszka pod dywanem
zwinął się w kłębek jak wstyd
czeka aż ktoś go wytrzepie
ściany mają uszy
ale nie pamięć
nie powtórzą szeptów
nie zapiszą krzyków
nie pękną
w końcu ktoś zapukał
do drzwi zamkniętych na spokój
na klucz z plastiku
łamiący się w dłoniach
gdyby słowa miały odwagę krzyczeć
gdyby obrazy nie bały się światła
może ktoś przestałby mówić
„to tylko wyobraźnia dzieci”
milczenie trwa
aż przestaną cicho płakać