Kategorie
Post

Filiżanka i inne uniwersa

Weź filiżankę — z pozoru nieskazitelnie białą,
lecz w jej zakamarkach wciąż szemrzą dawne rozmowy:
szepczą o snach, zapisanych w biegu
i pytaniach, zawieszonych w martwej ciszy.

Przyjrzyj się, jak w porcelanie igra rozproszony wszechświat:
delikatna krawędź przywodzi na myśl horyzont,
kusi, by postawić kolejny krok.
Każde pęknięcie odsłania nowy kosmos,
gdzie światło przeciska się przez najcieńszą szczelinę.

W ciszy zapytaj siebie:
czy kruchość nie bywa siłą,
która unosi nas ponad codzienne potknięcia?
Może filiżanka — tak jak my —
nauczyła się żyć z pęknięciami,
nie wstydząc się subtelnych blizn.

Kiedy obracasz ją w dłoni,
cichnie gwar miasta,
a cały wszechświat przycupnął na brzegu spodka.
W bieli ceramiki kłębi się milczenie,
przeszłe daty i wspomnienia z mozołem
przedzierają się przez patynę gestów.

Nawet gdy resztki kawy rozpływają się w parze,
pozostaje miejsce na kolejną porcję ciepła.
To zaproszenie, by choć na chwilę zastygnąć,
gdy przeszłość spotyka się z nową opowieścią.
W każdym łyku brzmi tyle oddechu i nadziei.

W ostatnim geście
filiżanka odsłania puste miejsce,
które nie jest próżnią, lecz obietnicą.
W rozszczepieniu ciszy
tętni esencja nowego słowa —
dowód, że w bieli porcelany
mieści się nieskończona opowieść o nas samych.