miłość to płaszcz
za szeroki w ramionach
czasem spada
czasem uwiera pod szyją
zimą grzeje
latem dusi
ale nie wyrzucasz
może jeszcze się przyda
łagodnie pachnie obcymi perfumami
w kieszeni ma zapomniane bilety
do miejsc
gdzie nie wraca się dwa razy
a gdy w końcu go oddasz
przez chwilę
zawieje chłodem