miałem zapisać
ale zgubiłem kartkę
wpadła gdzieś między rachunki
i stary list od nikogo
miałem pamiętać
że masło się kończy
i że słowo „zawsze”
zużywa się szybciej niż myślałem
na rogu ulicy
znowu minąłem siebie
w wersji „sprzed”
i „gdyby tylko”
wróciłem
z dwiema metaforami
i garścią ciszy
nie ma co jeść
ale przynajmniej
mam wiersz