nie wiem kto mi się śnił
ale rano za nim tęskniłem
może to byłem ja
ale w wersji
w której nie muszę udawać
sen nie tłumaczy się z logiki
widzi psa z ludzką twarzą
i mówi: to normalne
zasady ruchu – inne
czas – odpada płatami
umarli
pytają o adres
czasem budzę się zmęczony
bo całe noce
chodzę po sobie
w tę i z powrotem