mój dziadek stoi w marynarce
trochę za dużej
ale z dumą w guzikach
obok — kobieta z warkoczem
nie wiem kto
ale trzyma go lekko pod ramię
jakby już wiedziała
w tle krzak bzu i rower
świat wygląda
na spokojny
choć spóźnił się o życie
na odwrocie: „maj Wołyń”
i coś nieczytelnego
może atrament też się bał
dziadek patrzy w obiektyw
jakby patrzył w przyszłość
nie wiedząc
że tam już leżą sąsiedzi
dzisiaj mam tę fotografię
w pudełku po butach
i czasem otwieram
nie po to by pamiętać
ale żeby nie zapomnieć
że to byli ludzie
a nie tylko data