Kategorie
Post

widok z ósmego piętra

światło w łazience naprzeciwko
migocze jakby ktoś się wahał
myć twarz czy zniknąć

na balkonie ktoś pali
ręka trzyma papierosa z tą czułością
jakiej nie ma już w dotykaniu ludzi

windy w trzewiach bloków
jeżdżą jak myśli – bez celu
tylko z napięciem

na ścianie kuchni — cień anteny
porusza się jak metronom
który nigdy nie wybije godziny powrotu

z ósmego piętra
miasto wygląda jak dziecko
któremu nikt nie wyłączył bajki przed snem

i tylko księżyc
jak żarówka w pustym pokoju
świeci komuś
kto nie przyszedł