może gdyby Bóg miał notatnik
ten od rzeczy drugiej kategorii
zanotowałby mnie pod cytatem
„niech lęk nie zamyka ust”
na pękniętej linijce psalmu
bo nie jestem ani święty
ani we właściwym przypadku
moje Alleluja łamie się w pół
jak chleb który sam się nie dzieli
próbowałem być wielkanocnym krzakiem
ale mam korzenie z pajęczyn
i grzechy rosnące w bieli
jak mlecze pod kościołem
czasem chcę tylko
żeby wiatr nie papież
przewrócił kartę w sumieniu
gdzie Baranek śpi zwinięty w przecinek
a On który nie czyta na głos
odgadłby pytanie bez przypisów:
czy można zmartwychwstać w kawałku
nosząc zmięty kamień w sercu
udający hostię