znają ciężar kroków
nawet tych
które udają że nie kruszą spoiny
słyszały trzask szwu w betonie
gdy „to już ostatni raz”
zastyga jak rysa na trzecim stopniu
nie wtrącają się
choć znają prawdę:
parter to niebo odwrócone pęknięciem w środku
w dzień zbierają kurz
w nocy – sól
wżerającą się w źrenice spod butów