w kartonie po telewizorze
śpi kobieta z gazet
wycięta
sklejona taśmą jak wspomnienie
nad nią wiszą futra
już nie grzeją
i zapachy
których nikt nie chciał zabrać ze sobą
na zgięciu szyi
kurz ułożył się w zmarszczkę
jakby coś mówiła
ale tylko muchy ją słyszą
a kiedy wiatr otwiera okno
ta postać drży
jakby właśnie przypomniała sobie
że istniejemy