przy czwartym zgubieniu kluczy
zrozumiałem co znaczy
memento mori
bo wszystko się kończy
od środka
między drugim a trzecim żebrem
na balkonie leżał widelec
wskazywał niebo
albo sąsiadkę z naprzeciwka
która suszyła majtki
jakby to był manifest
w telewizji znów wojna
bez generałów
z napisami przypominającymi
ulotki leków
i muzyką
która nigdy nie wybrzmi do końca
dziecko ułożyło klocki w krzyż
nie pytając o sens
przykryło go swetrem
i powiedziało
że to domek dla tych
którzy już nie wrócą
a potem przyszła cisza
taka
co się nie odbija