Kategorie
Post

Tort dla jednego

Dostałem dziś życzenia
od ludzi, których nie ma.
Sms-y stały w kolejce
jak niecierpliwe zjawy
na lotnisku w zaświatach.

Jeden napisał: Sto lat! –
choć sam odszedł w czwartek
a jego profil lśni
jak pusty słoik
po dżemie z dzieciństwa.

Zjadłem tort w samotności.
Świeczki zdmuchnąłem –
dym utworzył znak zapytania.
Tak pyta życie
gdy milkną już odpowiedzi.

Potem przyszła noc
z garścią wspomnień
jak zepsute landrynki:
słodkie, ale gryzą
w dziąsła aż do krwi.

I nagle zrozumiałem
że całe moje istnienie
to tylko notatnik
z pomiętymi kartkami.

Nawet Bóg, gdy mnie szukał
zostawił zakładkę i odszedł.