nie przyszedłem na świat –
wyszedłem bokiem z własnego snu
matka mówiła: bądź
więc próbowałem z gwoździ, skóry i lęku
ale wszystko było zbyt kruche
nawet krzyk nie dał się urodzić
teraz siedzę
w ciemności bez ścian
poparzony światłem poranka
nie przyszedłem na świat –
wyszedłem bokiem z własnego snu
matka mówiła: bądź
więc próbowałem z gwoździ, skóry i lęku
ale wszystko było zbyt kruche
nawet krzyk nie dał się urodzić
teraz siedzę
w ciemności bez ścian
poparzony światłem poranka