na stole leży łyżka
obok nieużywany nóż
światło przechyla się w oknie
bez pytania o zgodę
książka otwarta na stronie
gdzie właśnie ginie bohater
ktoś odszedł zostawił krzesło
nie do końca odsunięte
żadne z tych zdarzeń nie było konieczne
ani planowane z wyprzedzeniem
pod sufitem zawisł kurz
niby mgła bez przekonania
czy to jest dowód na porządek
czy raczej jego brak
a jednak — w tej chwili
wszystko jest dokładnie tak
jak jest
nie mniej nie więcej