umyłem talerze
zebrałem resztki twojej obecności
chleb wgnieciony w ceramikę
plama po winie — rana na stole
światło w kuchni zawsze trochę boli
nie świeci tylko przesłuchuje
sztućce brzęczą
jakby chciały coś powiedzieć
ale ich język to metal i wstyd
czasem myślę
że zmywarka ma większą czułość niż ja
zna cykl:
ciepło — woda — suszenie — gotowe
a ja tylko
stawiam wszystko równo na suszarce
i wracam do pokoju
gdzie nie ma już twojej filiżanki