Kategorie
Post

rozmowy w czerwcu

nie wiem czy mnie znacie
trawa pod balkonem
wciąż się na mnie gapi

choć to ja podlewam
choć to ja łamię łodygi
przypadkiem
czyli ludzką ręką

liście topoli szeleszczą
coś między sobą
chyba nie o mnie
chyba w ogóle nie o ludziach

macie w sobie tyle porządku
rośniecie jakby ktoś wam mówił
co robić z istnieniem

a ja pytam codziennie
czy nie za bardzo się staram
czy nie za długo patrzę w ziemię
czy nie za mało we mnie cienia

macie swoje kolory
zielony
bardziej zielony
zielony z wiatrem

ja też mam kolory
w policzkach po wczoraj
w głosie jakby ciszej
w miejscu gdzie kiedyś byłem pewny

wszystko to was nie obchodzi
ale i tak przychodzę
nie po słowa
tylko by być obok

i chociaż nie umiem się ukorzenić
to czasem udaję
że rozumiem ciszę

a wy
bez zgody
bez uprzedzenia
rozkwitacie mi w twarz